Jeśli praca fizjoterapeuty lub osteopaty kojarzy Ci się tylko z nastawianiem kręgosłupa i masowaniem bolących pleców, ta rozmowa zmieni Twoją perspektywę. Pani Anna Dietrich, dyplomowana osteopatka i magister fizjoterapii z Koszalina, w niezwykle ciekawy sposób opowiada o tym, czym się zajmuje osteopata i jak poszukiwanie przyczyn dolegliwości potrafi odmienić codzienne funkcjonowanie organizmu.
Szerokie spojrzenie na ciało, dotarcie do pierwotnego źródła dysfunkcji oraz edukacja pacjenta to najważniejsze elementy jej praktyki – Anna Dietrich od lat pomaga osobom w każdym wieku odzyskać pełen komfort życia. Prowadzi prywatny gabinet w Koszalinie przy ul. Wyspiańskiego 5/1, w którym opieką manualną otacza zarówno dorosłych, jak i noworodki już od pierwszych dni po narodzinach.
Na początek uporządkujmy podstawy, ponieważ wokół Pani zawodu wciąż krąży wiele mitów. Czym się zajmuje osteopata i z jakimi dolegliwościami mieszkańcy Koszalina zgłaszają się najczęściej?
Na początek trzeba wyjaśnić, że osteopatia nie jest metodą leczenia, a pewnego rodzaju filozofią i sposobem rozumowania. Można to określić jako naukę specyficznej diagnostyki i leczenia poprzez terapię manualną. Opiera się ona na założeniach, że organizm ma zdolność do samoregulacji i samo leczenia, jeśli jego struktury funkcjonują prawidłowo. Bazuje ona oczywiście na niczym innym jak na najważniejszych naukach, jakimi są anatomia i fizjologia człowieka.
Mój gabinet jest otwarty dla każdego, kto potrzebuje pomocy, niezależnie od wieku. Pracuję z maluszkami od ich pierwszej doby na świecie, a także z dorosłymi, którzy szukają ulgi w bolesnych napięciach czy dysfunkcjach ciała. Zajmuję się najczęściej dysfunkcjami w obrębie kręgosłupa, a także przewlekłymi napięciami w obrębie tkanek miękkich. Nie brakuje również maluchów z problemami brzuszkowymi czy też asymetriami ułożeniowymi.
Ta dziedzina nie stawia sztywnych granic i pozwala pomóc każdemu, kto trafia do gabinetu. Skuteczność zawdzięcza temu, że koncentruje się na uniwersalnej budowie ludzkiego organizmu.
Wiele osób kojarzy to, czym się zajmuje osteopata z bólami kręgosłupa, tymczasem Pani bardzo dużo pracuje z obszarem twarzy. Jak codzienne napięcia, przewlekły stres i zgrzytanie zębami wpływają na nasze żwacze i kiedy z takimi problemami warto szukać pomocy w Pani gabinecie?
Dolegliwości o charakterze napięć w obrębie twarzoczaszki to w ostatnim czasie bardzo częsta przypadłość. Nie zawsze mają one jednak bezpośrednie połączenie ze stawem skroniowo-żuchwowym – najczęściej źródło tkwi znacznie głębiej, na poziomie układu nerwowego. Warto też pamiętać, że nie jest to kwestia samego mięśnia żwacza, lecz całego kompleksu głowowo-szyjnego. U takich pacjentów najczęściej znajduje się dysfunkcje m.in. w stawie szczytowo potylicznym mogące wynikać z codziennych zaniedbań. Pierwszym sygnałem alarmującym o konieczności wizyty są np. bóle głowy, zawroty, napięcia twarzy.
Kolejnym z dosyć obszernych obszarów, gdzie mogę również pomóc w obrębie twarzoczaszki to wszelkiego rodzaju ingerencje stomatologiczno- ortodontyczne, czy też z zakresu chirurgii twarzowo-szczękowej.
Stres odkłada się nie tylko w okolicach szczęki, ale też w brzuchu. Na Pani liście specjalizacji znajdują się problemy trawienne – w jaki sposób praca manualna z ciałem potrafi przynieść ulgę kobietom, które zmagają się z uciążliwymi wzdęciami, gazami czy zaparciami?
Jak już wspomniałam wcześniej, większość problemów nie wynika z miejscowej dysfunkcji tylko problemu na wielu płaszczyznach, chociażby autonomicznego układ nerwowego. Tak też jest w przypadku problemów trawiennych – o ile nie wynikają one bezpośrednio z błędów żywieniowych, bądź nietolerancji/alergii czy problemów mikrobioty.
Problemy w okolicy brzucha zazwyczaj są dosyć skomplikowane gdyż najczęściej obejmują zaburzenia mobilności tkanek w tym rejonie, zastojów zarówno na poziomie krążeniowym jak i limfatycznym, mikrobioty, a także sterowania całym układem poprzez autonomiczny układ nerwowy. Praca w tym obszarze wymaga dużego zaangażowania pacjenta i niestety cierpliwości, ale również często wsparcia innych specjalistów takich jak dietetyk kliniczny, psychoterapeuta.
Jako osteopata pomagam przywrócić prawidłową ruchomość tkanek w tym rejonie, usprawniając pracę narządów wewnętrznych.
Co można robić w domu, żeby zmniejszać napięcie w ciele na co dzień? Czy są sposoby, które Pani szczególnie poleca?
I tutaj dochodzimy do złotej rady, którą chcieliby dostać wszyscy – niestety takowej nie mam. Wszystko jest zależne od tego co jest przyczyną napięć, a następnie eliminacja tych przyczyn. Często są to nierozwiązane konflikty, bądź traumy, wtedy odsyłam pacjentów na terapię. Jeśli jednak źródło tkwi wyłącznie w ciele, warto przyjrzeć się codziennym nawykom. Czasem wystarczy sprawdzić, jak spędza się dzień, siedzi przed komputerem czy w samochodzie i czy nie fundujemy sobie zbyt wielu przeciążeń.
Każdy z nas ma inny sposób zrzucania z siebie napięć, więc trudno by było dać tu jakiś idealny przepis. Niestety z doświadczenia wiem, że uniwersalnego rozwiązania nie ma i walka z napięciami wymaga indywidualnego podejścia.
Przyjmuje Pani również dzieci, nawet od pierwszych dni życia. Z jakimi problemami rodzice najczęściej zgłaszają się z niemowlętami i małymi dziećmi?
Najczęstszymi problemami, z którymi rodzice zgłaszają się z maluszkami, są asymetrie ułożeniowe oraz odkształcenia głowy – takie jak plagiocefalia, czyli spłaszczenie potylicy z jednej strony lub brachycefalia, objawiająca się płaskim tyłem całej czaszki. U niemowląt często diagnozuje się również wzmożone napięcie mięśniowe, trudności z ulewaniem i refluksem, a także problemy ze snem.
W swojej praktyce zajmuje się Pani także trudnymi przypadkami o podłożu neurologicznym, jak choćby porażenie nerwu twarzowego. Na czym polega terapia w nurcie osteopatycznym w przypadku tak delikatnego i wrażliwego obszaru?
Terapia w porażeniu nerwu twarzowego zależy od przyczyny tego stanu. Postępowanie w nurcie osteopatycznym skupia się na dokładnej anatomii nerwu – na miejscu, z którego wychodzi oraz na jego przebiegu. Dzięki temu można dobrać odpowiedni sposób stymulacji.
W zależności od źródła problemu, terapia wpływa pośrednio na przyspieszenie regeneracji, na przykład poprzez poprawę drenażu płynów i usprawnienie krążenia.
Nie da się ukryć, że wśród osób zajmujących się osteopatią wciąż przeważają mężczyźni. Czy pacjentki często podkreślają, że to, iż jest Pani kobietą, pozwala im poczuć się bardziej komfortowo, zwłaszcza przy bolesnych problemach z brzuchem czy miednicą?
Tak myślę, że w moim przypadku jest to ogromny atut. Pacjentki często w gabinecie zwracają mi uwagę, że szukały kobiety po stronie terapeuty. Zdecydowanie pozwala to poczuć się bardziej komfortowo – i nie tylko fizycznie, ale i psychicznie czują się często bardziej zrozumiane. Dotyczy to nie tylko problemów z brzuchem miednicą, niestety wiele dolegliwości potrafi dawać ból bądź dysfunkcję w miejscach intymnych. Zdarza się, że w wyniku danej dysfunkcji w ramach wywiadu muszę dopytać czasem bardziej szczegółowo o funkcjonowanie stref intymnych i wtedy brak tej bariery nam zdecydowanie pomaga.
Na koniec chciałabym zapytać o holistyczne podejście do urody. Moje czytelniczki – ale i panowie – bardzo dbają o pielęgnację twarzy, dlatego proszę powiedzieć nam – jak chroniczne napięcia w ciele i ograniczenia ruchomości mogą wpływać na to, co widać w lustrze, na przykład na powstawanie obrzęków czy gorszy wygląd naskórka?
Często nie zdajemy sobie sprawy jak wiele z naszej twarzy czy dokładniej skóry da się wyczytać. Można się opierać tutaj zarówno po części na medycynie wschodniej, do której znajdziemy wiele odniesień narządowych do twarzy, jak i na prostej obserwacji, która stanowi podstawę badania pacjenta. Na twarzach często widać zmęczenie, brak snu, brak nawodnienia i odżywienia, nieprawidłowe funkcjonowanie narządów poprzez różnego rodzaju wybroczyny, przebarwienia. Na przykład chroniczne napięcia m.in. mm. żwaczy będą nasilały obrzęki twarzy, a te zaś będą utrudniały odżywienie i procesy regeneracyjne naskórka. Ograniczenia ruchomości w odcinku szyjnym również spowodują gorszy powrót żylny z głowy, ale także długofalowo mogą wywołać bóle głowy i wady postawy. Warto zgłosić się wtedy z tymi problemami do gabinetu, aby uniknąć długofalowych konsekwencji.

