Długi lot to jedno z bardziej uciążliwych doświadczeń dla skóry – i mówię to zupełnie poważnie. Kabina samolotu to przestrzeń o bardzo niskiej wilgotności powietrza, która szybko wysusza skórę. Influencerki promujące nakładanie maseczki nawilżającej postępują słusznie, nawet jeśli nie zawsze wiedzą, z jakiego powodu. Wyjaśniam, dlaczego taka forma troski o twarz podczas podróży to rozsądny pomysł i jakie kosmetyki do samolotu warto zabrać.
Dlaczego skóra w samolocie szybciej traci nawilżenie?
Wilgotność powietrza w kabinie samolotu spada do poziomu poniżej 10-20% już w ciągu dwóch godzin od startu i utrzymuje się na tym poziomie przez cały lot [1]. Dla porównania – optymalna wilgotność dla skóry to 40-60%. Kabina samolotu jest więc suchsza niż wiele pustynnych regionów świata.
W takich warunkach TEWL (przeznaskórkowa utrata wody) gwałtownie przyspiesza. Woda paruje z naskórka znacznie szybciej niż skóra jest w stanie ją zatrzymać. W jednym z ciekawych badań na ten temat, wykazano, że nawilżenie twarzy podczas długodystansowych lotów spada o nawet 37% [1]. Możesz to czuć jako ściągnięcie, matowienie, pieczenie i uczucie dyskomfortu.
Do tego dochodzą inne czynniki: recyrkulowane powietrze, zmiana ciśnienia i naturalne odwodnienie organizmu, które nasila się podczas lotu. Im dłuższy lot, tym większe straty. Przy 10-15-godzinnym locie skóra bez żadnej ochrony jest naprawdę mocno obciążona.
Zanim wsiądziesz do samolotu – jak przygotować skórę?
Tak naprawdę przygotowanie zaczyna się jeszcze przed wejściem na pokład. Najlepiej lecieć bez makijażu albo zmyć go przed wejściem do samolotu – szczególnie na długich trasach. Nie dość, że make up na przesuszonej skórze po kilku godzinach lotu może wyglądać fatalnie, to uniemożliwia pielęgnację w trakcie.
Przed startem warto nałożyć bogaty krem nawilżający – bardziej treściwy niż ten, którego używasz na co dzień. Duże znaczenie ma też nawodnienie od wewnątrz, więc miej przy sobie butelkę wody. Najlepiej zrezygnuj z picia kawy na lotnisku lub podczas podróży. Tym, którzy lubią na pokładzie sięgnąć po coś mocniejszego – również odradzam. Kofeina i procenty potęgują utratę wilgoci, a to przy suchym, klimatyzowanym powietrzu w kabinie szybko odbija się na wyglądzie skóry twarzy.
Jakie kosmetyki do samolotu warto spakować?
Zamiast brać wszystkie kosmetyki do samolotu używane na co dzień, proponuję ograniczyć się tylko do tych produktów, które pomogą zadbać o kondycję naskórka w klimatyzowanej kabinie. Warto zaopatrzyć się w:
- bogaty krem nawilżający – podstawa. Szukaj formuł z ceramidami, kwasem hialuronowym lub gliceryną. To składniki, które pomagają zatrzymać wodę w naskórku i wspierają barierę ochronną właśnie wtedy, gdy jest ona najbardziej potrzebna;
- serum nawilżające – lekkie, szybko się wchłaniające. Nakładane pod krem tworzy dodatkową warstwę nawilżenia. Dobrze sprawdza się serum z kwasem hialuronowym lub panthenolem;
- maseczkę nawilżającą w płacie – to jeden z najskuteczniejszych sposobów na uzupełnienie nawilżenia przy skórze poddanej ekstremalnym warunkom. Zakłada się ją na oczyszczoną skórę, trzyma 15-20 minut i usuwa, a pozostałości wklepuje;
- płatki pod oczy – tego rodzaju kosmetyki do samolotu poprawiają wygląd tego obszaru po lądowaniu. Warto je stosować, ponieważ ta okolica jest szczególnie wrażliwa na przesuszenie;
- wodę termalną w sprayu – świetne jako kosmetyki do samolotu do odświeżenia skóry w trakcie podróży. Polecam marki Uriage, Avène lub La Roche-Posay. Przy wodach pamiętaj, żeby delikatnie osuszyć skórę po aplikacji. Ten zabieg daje lepsze efekty nawilżenia i wspiera działanie przeciwzapalne oraz gojenie się skóry;
- balsam do ust – wargi tracą nawilżenie równie szybko, co skóra twarzy. Zwykły wazelinowy balsam w małym opakowaniu wystarczy.
Na pokład samolotu zabierz także krem do rąk. To produkt, który często odkłada się przy redukowaniu bagażu – szkoda, zwłaszcza jeśli ręce podczas długiego lotu są wielokrotnie myte. Mydła w samolotowych toaletach nie są najdelikatniejsze, więc trzeba zadbać o nawilżenie dłoni.
Przeczytaj także: Jak spakować kosmetyki na wyjazd i nie robić przerw w pielęgnacji skóry?
Pielęgnacja skóry w samolocie – krok po kroku
Jak zadbać o skórę w trakcie lotu? Krok pierwszy to odświeżenie twarzy wodą termalną w sprayu (po odświeżeniu koniecznie wytrzyj skórę chusteczką). Drugi – lekkie serum nawilżające, które nakłada się na lekko wilgotną skórę. Potem maseczka w płacie. Przed jej nałożeniem warto przyłożyć płatki pod oczy – maska dociśnie je do skóry i wzmocni działanie składników aktywnych. Na koniec wklep pozostałości i nałóż bogaty krem nawilżający.
Przy locie trwającym 10-15 godzin warto po 4-5 godzinach nałożyć serum i krem jeszcze raz. Kolejna aplikacja nie wymaga oczyszczania twarzy, ale jeśli to zwiększy Twój komfort, można użyć do zmycia płyn micelarny z wacikami lub chusteczki do zmywania makijażu.
Uwaga! Tradycyjne płaty bawełniane zaleca się ściągnąć po 15-30 minutach. Trzymaj się czasu aplikacji podanego na opakowaniu, ponieważ wyschnięty materiał zaczynie wysuszać cerę. Przy długim locie lepiej sięgnąć po maseczkę hydrożelową lub bio-celulozową, którą można zostawić na 3-4 godziny, a nawet na całą noc.
Sprawdź: Maska kolagenowa na twarz – poznaj fenomen produktu, którym zachwycił się Internet
Jeśli wolisz minimalistyczne podejście i planujesz zabrać tylko podstawowe kosmetyki do samolotu oraz maseczkę, pamiętaj, by nakładać ją wyłącznie na oczyszczoną skórę.
A co po wylądowaniu? Przez pierwsze 24 godziny po bardzo długim locie unikaj mocnych składników aktywnych – kwasów, retinoidów. Skóra jest w fazie regeneracji i nie potrzebuje dodatkowego obciążenia.
Źródła
1. Gutman D. et al. Skin surface hydration decreases rapidly during long distance flights. PubMed 2011.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22092950/

