body shaming - dziewczyna, która się przejmuje

Uszczypliwe komentarze na temat wyglądu – jak reagować na body shaming?

Komentarze o wadze, cerze czy wieku potrafią bardzo zranić. Czym dokładnie jest body shaming i jak stawiać granice bez tłumaczenia się ze swojego wyglądu? Wyjaśniam, dlaczego nieproszone uwagi bywają tak szkodliwe i podpowiadam, jak stanowczo reagować na docinki.

Co to jest body shaming?

Body shaming to ocenianie, zawstydzanie lub krytykowanie kogoś na podstawie jego wyglądu. Niestety najbardziej ranią słowa płynące od najbliższych. Kiedy matka, ojciec, przyjaciółka, babcia czy dziadek rzucają uszczypliwe uwagi, uderzają w strefę, która powinna dawać bezpieczeństwo. Często maskują to troską, uśmiechem albo nieśmiesznym żartem. Takie zachowanie wyrządza ogromne szkody. Body shaming niszczy psychikę i może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych. Osoby nieustannie oceniane są znacznie bardziej narażone na nerwicę, zaburzenia odżywiania, anoreksję czy bulimię.

W gabinecie regularnie przyjmuję klientki, a także młodych mężczyzn zmagających się ze zmianami skórnymi. Poza samym trądzikiem czy stanami zapalnymi mierzą się z ogromnym spadkiem pewności siebie, wywołanym właśnie przykrymi uwagami ze strony rodziny. Niejednokrotnie widzę, jak pojedyncze zdanie rzucone mimochodem przez kogoś bliskiego potrafi wywołać głęboki kryzys emocjonalny. To bardzo przykre.

Body shaming w codziennym życiu – przykłady

Najczęstsze formy zawstydzania obejmują rzucanie uwag o zmianach wagi, wytykanie niedoskonałości cery oraz krytykowanie naturalnych oznak starzenia się organizmu.

Zjawisko to przybiera różne maski, które potrafią zepsuć nastrój. Poniżej przedstawiam przykłady body shamingu.

  • Komentowanie wagi – teksty typu „schudłaś, dobrze ci z tym?” albo „chyba ci się przybrało” traktowane jako zwykły wstęp do rozmowy przy kawie.
  • Ocenianie trądziku – złote rady kierowane do osób ze skórą problematyczną, np.  „a próbowałaś myć twarz szarym mydłem?” całkowicie ignorują trud leczenia.
  • Krytyka dojrzałości – wypominanie kobietom w okresie okołomenopauzalnym siwych włosów czy zmarszczek. To potęguje stres, który i tak jest wywołany zmianami hormonalnymi.
  • Zakamuflowany atak – zdania zaczynające się od „mówię to tylko dla twojego dobra”, które służą wyłącznie przemyceniu bolesnej krytyki.

Przeczytaj także: Drugie dojrzewanie kobiety: jak oswoić okres okołomenopauzalny i zadbać o siebie?

Postaw granice – nie musisz się tłumaczyć

Stawianie granic polega na krótkim, stanowczym ucięciu dyskusji, bez szukania wymówek i usprawiedliwiania swojego wyglądu przed rozmówcą. W ten sposób dajesz jasno do zrozumienia, że dany temat jest zamknięty, a Twój wygląd to wyłącznie Twoja prywatna sprawa. Nie masz obowiązku tłumaczyć się ze zmian w swoim ciele. Nie musisz opowiadać o swoich problemach zdrowotnych, diecie czy używanych kosmetykach.

Wiele osób doświadczających body shamingu czuje presję, by od razu wyjaśniać powody stanu swojej cery albo przyrostu masy ciała. Jednak agresja nakręca spiralę kłótni, więc znacznie lepiej działa dystans.

Jak odpowiadać na uszczypliwe komentarze?

Najskuteczniejszą obroną na body shaming są jednoznaczne komunikaty, które przesuwają ciężar odpowiedzialności na osobę komentującą i kończą niewygodny temat.

  • Kiedy zmagasz się z trądzikiem, a ktoś rzuca nieproszoną radę, wystarczy odpowiedzieć: „jestem pod opieką specjalisty i nie potrzebuję dodatkowych wskazówek”.
  • W przypadku uwag o sylwetce lub wieku świetnie sprawdza się zdanie: „moje ciało nie jest tematem do dyskusji, więc porozmawiajmy o czymś innym”.
  • Jeśli bliska osoba zasłania się dobrymi intencjami, użyj komunikatu: „wiem, że mówisz to z troski, ale takie uwagi sprawiają mi przykrość, dlatego proszę, przestań”.
  • Zawsze możesz też po prostu powiedzieć: „czuję się dobrze ze sobą i nie szukam oceny”.

Wygląd nie określa Twojej wartości. Ciało i skóra zmieniają się na różnych etapach życia. Nie bój się stawiać granice i mówić „nie”, gdy ktoś przekracza Twoją strefę komfortu. Pamiętaj też, że jeśli niechciane uwagi zbyt mocno Cię przytłaczają, sięgnięcie po pomoc psychologa to żaden wstyd. Rozmowa ze specjalistą potrafi przynieść ogromną ulgę i pomóc odbudować zachwianą pewność siebie.