Inspiruje mnie praca z kobietami – mówi Agata Jerzyk, właścicielka koszalińskiego gabinetu kosmetycznego SkinMoments. W ofercie salonu są zabiegi odmładzające, masaże kobido oraz hadado, a także cała gama innych propozycji. Sprawdź, z czym możesz zgłosić się do SkinMoments i jak wygląda pierwsza wizyta.
Świadomie ograniczyłam liczbę zabiegów, które przeprowadzam w moim gabinecie – nie chcę być osobą od wszystkiego, bo wydaje mi się, że nie mogłabym wtedy zapewnić moim klientom najwyższej jakości. Jeśli jednak moi klienci potrzebują zabiegu, którego nie mam w ofercie, chętnie przekierowuję ich do specjalisty, który się czymś takim zajmuje. W zakresie kosmetologii serdecznie polecam panią Agatę, której gabinet znajduje się w Koszalinie, na ulicy Grodzkiej 7.
Dowiedz się więcej: Zabiegi kwasami na twarz – dlaczego moja specjalizacja jest tak wąska?
Pani Agato, proszę opowiedzieć trochę o swojej drodze do miejsca, w którym jest Pani dzisiaj. Jakie wykształcenie musiała Pani zdobyć, aby otworzyć własny gabinet i wykonywać zabiegi, które są w ofercie SkinMoments?
Moja droga zawodowa była bardzo świadoma i konsekwentna. W 2013 roku ukończyłam z wyróżnieniem studia magisterskie na Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie na kierunku kosmetologia. Był to bardzo intensywny czas nauki, zarówno teoretycznej, jak i praktycznej. Program studiów obejmował m.in. dermatologię, anatomię, fizjologię, chemię kosmetyczną, a także technologie wykorzystywane w nowoczesnej kosmetologii. Nie było taryfy ulgowej, ale dzięki temu mam solidne, medyczne fundamenty do bezpiecznej i świadomej pracy ze skórą.
Od razu po studiach rozpoczęłam pracę w zawodzie. Najpierw zdobywałam doświadczenie, pracując w gabinetach innych specjalistów. Dziś z perspektywy czasu uważam, że to był bardzo ważny etap, który pozwolił mi nie tylko rozwijać umiejętności praktyczne, ale też obserwować różne modele pracy z klientkami, uczyć się komunikacji, budowania relacji i odpowiedzialności za proces terapeutyczny.
W końcu w 2022 roku przyszedł moment, w którym poczułam, że jestem gotowa na kolejny krok, czyli otwarcie własnego gabinetu. Tak powstało Skin Moments. Miejsce stworzone w zgodzie z moją filozofią pracy ze skórą i z kobietą jako całością.
Wiem, że ma Pani podobne – jak ja – podejście do pracy z kobietami dojrzałymi. Łagodność, akceptacja i zachowanie swojej indywidualności zamiast desperackich prób zatrzymania czasu. Co Panią inspiruje do właśnie takiego podejścia?
Inspiruje mnie przede wszystkim praca z kobietami i ich historiami. Od lat obserwuję, że potrzebują nie tylko skutecznych zabiegów, ale też zrozumienia i akceptacji. Wierzę, że dojrzałość to ogromna wartość, a kosmetologia powinna podkreślać naturalne piękno, a nie próbować wymazywać upływ czasu za wszelką cenę. Bliskie jest mi podejście oparte na łagodności, świadomej pielęgnacji i wzmacnianiu pewności siebie. Chcę, aby kobiety wychodziły z mojego gabinetu nie tylko z zadbaną skórą, ale też z poczuciem, że są wystarczające dokładnie takie, jakie są.
Proszę opowiedzieć o tym, jak widzi Pani współczesną kosmetologię. Czy nasza branża zmierza w dobrym kierunku?
Uważam, że współczesna kosmetologia zmierza w bardzo dobrym kierunku. Coraz więcej specjalistów patrzy na człowieka holistycznie, widząc nie tylko skórę, ale cały organizm, styl życia, poziom stresu czy gospodarkę hormonalną jako elementy wpływające na jej kondycję. Procesy starzenia postrzegane są dziś jako naturalna konsekwencja wielu czynników, a nie „problem do usunięcia”. To podejście jest mi bardzo bliskie, bo pozwala pracować mądrze, długofalowo i z większym szacunkiem do indywidualności każdej osoby. To jest dla mnie kwintesencja prawdziwej i właściwie jedynej kosmetologii, jaką powinniśmy znać.
Jak wygląda wizyta w SkinMoments?
Pierwsza wizyta w Skin Moments zawsze zaczyna się od konsultacji, którą wolę nazywać rozmową. To moment, w którym poznaję klientkę, jej potrzeby i oczekiwania, dokładnie analizuję skórę, wykluczam przeciwwskazania i przedstawiam realne możliwości pracy terapeutycznej. Bardzo zależy mi na tym, aby był to nie tylko zabieg, ale przede wszystkim czas, jakościowy czas, który klientka podarowała sama sobie , poprzez moje ręce. Skin Moment to przestrzeń na wytchnienie, wyciszenie i rozluźnienie ciała. Na każdej wizycie dążę do tego, by moja klientka czuła się zaopiekowana, nie tylko profesjonalnie, ale też tak zwyczajnie po ludzku.
Które zabiegi w SkinMoments są najbardziej lubiane przez kobiety?
Zdecydowanie króluje Bloome! Za co uwielbiają ją moje klientki? Przede wszystkim za spektakularne, a jednocześnie naturalne efekty odmładzające. Często słyszę, że „robi robotę”, ale bez efektu przerysowania, co bardzo mnie cieszy. Ogromną miłością, tu chyba nie muszę przekonywać dlaczego, klientki darzą też masaże, a na podium niezmiennie stoi Kobido i Hadado, które potrafi jednocześnie zrelaksować i „postawić twarz do pionu”. Czasem przy pierwszej wizycie żartuję, że Kobido, Hadado, czy Indywidualna Terapia Manualna uzależniają, na szczęście tylko od dobrego samopoczucia.
Czy uchyli Pani rąbka tajemnicy, jak wygląda pani codzienna rutyna pielęgnacyjna?
Mój dzień zawsze zaczynam i kończę dokładnym oczyszczaniem skóry, to absolutna podstawa, bez której nie wyobrażam sobie skutecznej pielęgnacji. Rano stawiam na antyoksydację. Moja skóra dostaje porcję kwasu ferulowego i witaminy C, w postaci serum, a następnie obowiązkowo krem z filtrem SPF, który stosuję przez cały rok. Wieczorem, po demakijażu (najczęściej z użyciem płynu micelarnego), sięgam po serum z retinolem, w tej chwili o stężeniu 0,6% lub 1%. Dwa razy w tygodniu włączam też do nocnej pielęgnacji 20% witaminę C w połączeniu z retinolem lub odżywczym kremem, w zależności od aktualnych potrzeb skóry.
Bez czego nie wyobraża sobie Pani pielęgnacji skóry?
Myślę, że odpowiedź na to pytanie znają nawet moje studentki, retinol to stały i absolutnie niezbędny element mojej pielęgnacji. To taki „cichy bohater” wieczornej rutyny: wygładza, poprawia strukturę skóry, stymuluje odnowę komórkową i wspiera produkcję kolagenu. Pomaga też wyrównać koloryt, zmniejszyć widoczność porów i działa przeciwstarzeniowo. Jak widać pozytywnych aspektów jest wiele, a ja je wszystkie wykorzystuję. Można powiedzieć, że to mój kosmetyczny must-have.
Jaką najważniejszą poradę dotyczącą pielęgnacji skóry dałaby Pani osobom, które chcą utrzymać zdrową i promienną cerę?
Powiedziałabym, że jest kilka kluczowych elementów, o których zawsze przypominam moim klientkom i klientom. Przede wszystkim pielęgnacja musi być dobrana indywidualnie. Skóra nie zna trendów z Internetu, zna za to swoje potrzeby. To właśnie codzienna, dobrze zaplanowana pielęgnacja jest fundamentem efektów i naturalnym przedłużeniem pracy wykonywanej w gabinecie. Jednocześnie nawet najlepiej dobrane kosmetyki nie zadziałają w pełni, jeśli w naszej codzienności zabraknie zbilansowanej diety, odpowiedniego nawodnienia, aktywności fizycznej i życia w zgodzie ze sobą. Pamiętajmy, że zdrowa i promienna skóra jest w dużej mierze odbiciem tego w jakiej kondycji jest nasz organizm.

