dziewczyna wiedząca, jak zapuścić włosy

Jak zapuścić włosy? Sprawdź, czy kitka lub spinka im szkodzą!

Zapuszczanie włosów wymaga sporej cierpliwości i przemyślanej pielęgnacji, jednak codzienne nawyki potrafią zniweczyć ten wysiłek. Ciasny kucyk, szarpanie czy nieodpowiednie akcesoria osłabiają pasma i prowadzą do ich łamania. Sprawdź, jak zapuścić włosy i czy warto je upinać na co dzień!

Dlaczego zapuszczanie włosów bywa trudne?

Włosy rosną przeciętnie 1-1,5 cm miesięcznie. Przy regularnym zapuszczaniu wydaje się, że efekty powinny być widoczne stosunkowo szybko, a jednak wiele osób miesiącami nie obserwuje pożądanej zmiany długości. Powodem są m.in. łamiące się końcówki.

Z moich obserwacji wynika, że niestety wiele osób chcących zapuścić włosy, zazwyczaj skupia się na dobieraniu szamponów czy odżywek. Zapomina o podstawowej ochronie fizycznej, a wiem, że noszenie całkowicie rozpuszczonych pasm bywa zdradliwe. Kosmetyki chronią strukturę, ale ciągłe ocieranie o szorstkie materiały swetrów, zamki błyskawiczne czy paski od torebek powoduje rozdwajanie końców. Z drugiej strony niekontrolowane spinanie też powoduje uszkodzenia.

Mikrouszkodzenia powstają niepostrzeżenie. Gdy włókna są stale narażone na tarcie, tracą elastyczność i pękają na pewnej wysokości. W efekcie zapuszczanie włosów wydaje się stać w miejscu, mimo że cebulki pracują prawidłowo. Koleżankom i klientkom, które chcą zapobiec utracie cennych centymetrów, przypominam, że podstawą jest zabezpieczanie końcówek olejkami lub silikonowymi serami oraz regularne podcinanie ich u fryzjera.

Jak zapuścić włosy – czy kitka i kok spowalniają ich wzrost?

Wiązanie włosów w gładki, ciasny kucyk to jedno z najpopularniejszych upięć, które niestety mocno obciąża cebulki. Wywieranie stałego nacisku na skórę głowy może prowadzić do osłabienia mieszków włosowych, a w skrajnych przypadkach nawet do ich wypadania w okolicach skroni i czoła. Jeśli zastanawiasz się na tym, jak zapuścić włosy zdrowo, sugeruję zmniejszyć uścisk gumki.

Ogromne znaczenie ma również to, czym i jak wykonujesz fryzurę. Cienkie recepturki oraz klasyczne gumki z metalowymi łączeniami wyrywają i przecinają delikatne pasma przy każdym zdejmowaniu. Zamień je na miękkie, jedwabne lub satynowe frotki (tzw. scrunchies) bądź gładkie sprężynki bez spawów.

Sugeruję też zmieniać wysokość upięcia. Zamiast wiązać kucyk w tym samym punkcie każdego dnia, zmieniaj jego pozycję. W ten sposób unikniesz osłabienia łodygi w jednym miejscu.

Gumka i spinka podczas zapuszczania – co wybrać?

Poszukując alternatywy dla klasycznej kitki, polecam sięgnąć po klamry i spinki typu krab. Wykonane z gładkiego tworzywa, bez ostrych krawędzi, pozwalają zebrać fryzurę bez zbędnego ciągnięcia czy ucisku. Luźny kok zrobiony na czubku głowy i podtrzymany taką klamrą to jedna z najbezpieczniejszych propozycji do pracy czy po domu.

Dużym wyzwaniem jest zapuszczanie włosów z krótkich cięć, kiedy odrastające warstwy wpadają do oczu i trudno nad nimi zapanować. Wymaga to sprytu, ale zamiast lakierować pasma i wciskać w nie mnóstwo metalowych wsuwek, lepiej wykorzystać opaski z miękkich materiałów lub delikatne, małe żabki. Dają kontrolę nad fryzurą i nie powodują przy tym podrażnień ani nie łamią młodych, delikatnych włosków przy twarzy.

Zawsze powtarzam też ważną zasadę – nigdy nie zakładaj gumki na mokre włosy. Wilgotne pasma są bardziej podatne na uszkodzenia mechaniczne, a takie wiązanie prowadzi do ich łamania.

Przeczytaj: Czepek na włosy do spania – czy warto go zakładać?

Jak zapuścić włosy? Moje 4 złote zasady

Dbanie o długość to ciągła praca nad budowaniem odporności pasm i stymulacją ich wzrostu u samego źródła. Jakie praktyki sama polecam?

  1. Regularne wcierki i masaż skóry głowy – stymulacja krążenia pobudza uśpione cebulki i przyspiesza wzrost nowych włosków.
  2. Stosowanie łagodnych akcesoriów – pomocne jest całkowite wyeliminowanie gumek z metalem na rzecz miękkich, jedwabnych frotek.
  3. Ochrona końcówek przed czynnikami zewnętrznymi – codziennie nakładaj zabezpieczające serum na dolne partie pasm.
  4. Zabezpieczanie fryzury na czas snu – zaplataj luźny warkocz lub stosuj satynowe poszewki na poduszkę.

Zapuszczanie włosów wcale nie oznacza, że musisz całkowicie rezygnować z ulubionego kucyka. Wystarczy, że zmienisz kilka codziennych nawyków, zrezygnujesz z ciasnego ściągania pasm i sięgniesz po delikatniejsze akcesoria. To najprostszy sposób, aby uchronić włosy przed łamaniem i uniknąć częstego podcinania zniszczonych końców.