Z kosmetologiem Anną Jurgielaniec rozmawia Anna Rycaj (redaktorka wydawnictwa Red.media).

Anna Rycaj: Dlaczego tak wiele dorosłych kobiet ma problemy z cerą typowe dla nastolatek?

Anna Jurgielaniec: Przyjęło się, że jeśli trądzik, to tylko młodzieńczy. Trądzik pospolity, bo o nim mowa, może występować w każdym wieku. Fakt, częściej u młodych osób, ale jest też bardzo duża część młodzieży, której ten problem nie dotyka. Nie wiek jest wyznacznikiem, ale duża liczba innych czynników. Część tych problemów wynika z łatwego dostępu do świata kosmetyków i zabiegów. Kobiety są zasypywane natłokiem informacji na ten temat. Czują się zagubione i nie wiedzą, co wybrać, a presja na dobry wygląd jest ogromna. Dlatego wybierają zwykle nieodpowiednie dla siebie specyfiki. Jak to tłumaczą? Bo ekspedientka poleciła, koleżanka zachwalała, opakowanie było ładne, dostałam w prezencie, była promocja, zapach mi odpowiadał i wiele innych w ogóle nie mających znaczenia powodów. Mimo tego że trądzik pospolity to domena młodych ludzi, wygląda on bardzo podobnie jak u dorosłych kobiet. W ich przypadku jednak duży procent przyczyn stanowi nieodpowiednia pielęgnacja. Jej zmiana powoduje zwykle znaczną poprawę. Wpływ na cerę mają również zaburzenia hormonalne, które są coraz częstsze u kobiet po 30. roku życia. Prócz tego ogromne znaczenie w rozwoju trądziku ma stres i sposób odżywiania. Te dwa ostatnie czynniki często nie są w ogóle brane pod uwagę, a dotyczą coraz większej liczby kobiet. Oprócz tego negatywnie działa również brak umiejętności radzenia sobie z emocjami i brak ruchu. Czasami, by sobie pomóc w kwestii jednego problemu, należy zająć się sobą kompleksowo. Tylko takie podejście przyniesie trwałe zmiany.

AR: Na co przeznaczyć pieniądze, gdy mamy ograniczone fundusze? Zabiegi, kremy, dobra żywność? Jeśli kosmetyki, to jakiego typu – oczyszczające, na noc, z filtrami?

Wszystko zależy od problemów, z jakimi się borykamy. Każdy będzie wymagał innej opieki. Generalnie jest tak, że im mniej możemy przeznaczyć na leczenie lub pielęgnację, tym mniej możemy mieć wymagań co do komfortu jej stosowania. Czyli może być na przykład tak, że nie lubimy formy żelowej, a jedyny w tym przedziale cenowym specyfik odpowiedni dla naszej skóry ma właśnie taką konsystencję. Tańsze środki są bardziej drażniące, mają mniej sprzyjające konsystencje i zapachy. Ale nie znaczy to, że jeśli pieniędzy mamy mniej, to w ogóle nie będzie efektów. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że najbardziej kosztowna jest skóra trądzikowa (czas leczenia i terapii podtrzymującej trwa długo), skóra wrażliwa, naczyniowa i z przebarwieniami. Najtańsza w pielęgnacji jest skóra sucha, tłusta, skóra ze zmarszczkami. Co wybrać? Dobra jakościowo zdrowa żywność to podstawa zdrowia ciała i ducha, tak więc to właśnie ona powinna być na pierwszym miejscu. Taka żywność nie jest bardzo kosztowna. Ważniejsze jest wybieranie świadomie tego, co dobre dla zdrowia. Należy unikać konserwantów, żywności przetworzonej, kiełbas, salami, pasztetów i podrobów, ryb słodkowodnych, owocowych przetworów mlecznych (są dosładzane), śmietany, tłustych serów, lodów, cukru i wszelkiego rodzaju słodyczy. Bardzo często producenci do słodzenia wybierają tani i szkodliwy syrop glukozowo-fruktozowy. Najlepiej jeść warzywa, bez ograniczeń, zwłaszcza na surowo. Ograniczać owoce – większość z nich ma dużą zawartość cukrów. Unikać pszennego, białego pieczywa. Wskazane są gruboziarniste kasze (gryczana, pęczak), ryż basmati i razowy, makaron durum. Ważne jest, by tego typu produkty gotować zawsze al dente. Jeśli chodzi o kremy, ważny jest ich odpowiedzi dobór. Jeśli ktoś stoi przed dylematem „kupić, ale nie wiem co, czy nie kupować wcale?” – to lepiej nie kupować. Często zły kosmetyk przynosi więcej szkody niż pożytku. Dlatego tak ważne jest trafienie na kompetentne osoby, pracujące w branży kosmetologicznej i dermatologicznej, które chcą i potrafią zająć się nami kompleksowo. Dobre zabiegi są warte uwagi, ale nie da się powiedzieć jednoznacznie, czy lepsze niż kremy. Wszystko zależy od oczekiwań. Jeśli kosmetyki, to najważniejsze są dobrej jakości kremy z filtrem, antyoksydanty, środki nawilżające, łagodne środki do mycia i środki złuszczające, np. kwasy i retinoidy.

AR: Co z manualnym oczyszczaniem twarzy u kosmetyczki i samodzielnym wyduszaniem zaskórników? Czy pewne nawyki mogą mieć równie duży wpływ na cerę jak kosmetyki?

Manualne oczyszczanie twarzy, zarówno domowe, jak i gabinetowe do niczego dobrego nie prowadzi. Wyciskanie i czyszczenie skóry z zaskórników uszkadza i poszerza ujście gruczołów łojowych, dając w efekcie obraz szeroko otwartych, ziejących porów. Lepszym rozwiązaniem są metody lecznicze skierowane na złuszczanie skóry, działanie przeciwbakteryjne i przeciwzapalne. Nieodpowiednie traktowanie skóry będące nawykiem to coś znacznie gorszego niż źle dobrane kosmetyki. Kosmetyki łatwo zmienić i wprowadzić nowe, a walka z nawykami do łatwych nie należy.

Serdecznie zapraszam do współpracy. Zadzwoń lub napisz do mnie. Do zobaczenia w gabinecie.

 

 

Share.

Comments are closed.