Na rynku kosmetycznym stale pojawiają się nowe rozwiązania, które mają ułatwić i przyspieszyć codzienną pielęgnację. Jednym z nich są toner pads, czyli płatki tonizujące. Co dokładnie kryje się pod tą nazwą, jak działają i czy warto zastąpić nimi tradycyjny tonik? Dowiedz się, czym różnią się od klasycznego toniku i kiedy warto włączyć je do swojej pielęgnacji.
Toner pads – co to właściwie jest?
Toner pads (płatki tonizujące) to cienkie, bawełniane, celulozowe lub hydrożelowe płatki nasączane w dużej ilości toniku. Kosmetyki te są zazwyczaj zamknięte w wygodnym, szczelnym słoiczku. Bardzo często dołącza się do nich małą, plastikową pęsetę, która pozwala zachować higienę podczas wyciągania pojedynczych sztuk.
Moda na nie przyszła prosto z Azji, ponieważ to właśnie koreańskie płatki tonizujące zapoczątkowały ten kosmetyczny trend na całym świecie. Azjatycka rutyna opiera się na wieloetapowym nawilżaniu i szacunku do bariery ochronnej, a ten format świetnie wpisuje się w taką filozofię.
Przeczytaj: Płatki pod oczy – hit czy kit?
Czy płatki tonizujące mogą zastąpić klasyczny tonik?
Gotowe płatki tonizujące zastępują etap tonizacji zaraz po wieczornym lub porannym umyciu twarzy. Wiele kobiet uważa ten format za znacznie wygodniejszy od tradycyjnej butelki z płynem. Dlaczego?
- Zawsze nakładasz na twarz zalecaną przez producenta ilość produktu.
- Omijasz problem rozlewania kosmetyku i brudzenia wszystkiego dookoła.
- Chropowata strona płatka pomaga usunąć martwe komórki naskórka podczas przecierania.
- Gładka strona wtłacza płyn, dając od razu uczucie odświeżenia i nawodnienia.
Warto też zwrócić uwagę na samą wydajność. Jedno opakowanie zawiera zazwyczaj od 60 do 90 sztuk. Przy codziennym stosowaniu taki słoiczek wystarcza na minimum 2 miesiące regularnej pielęgnacji rano i wieczorem. Moim zdaniem, w porównaniu do tradycyjnego toniku, którym musisz samodzielnie nasączać suchy wacik kosmetyczny, gotowe toner pads okazują się dużo wydajniejszym rozwiązaniem.
Jak stosować płatki tonizujące? Mój ulubiony trik
Na co dzień wystarczy przetrzeć oczyszczoną twarz jednym płatkiem, celowo omijając delikatne okolice oczu. Najpierw używa się strony z wypustkami, aby oczyścić naskórek, a potem odwraca wacik na gładką stronę i ponownie przeciera cerę. Resztę płynu delikatnie wklep opuszkami palców. Przypominam, aby płatkiem przetrzeć też szyję i dekolt.
Pamiętaj! Płatek tonizujący jest jednorazowy, więc po użyciu wyrzuć go do kosza.
Mam też swój ulubiony sposób, jeśli chodzi o stosowanie płatków tonizujących. Wyciągam ze słoiczka dwa lub trzy mocno nasączone płatki i przykładam je na policzki, brodę oraz czoło. Zostawiam na twarzy przez ok. 10 minut. Skóra na policzkach ma zazwyczaj skłonność do mocniejszego przesuszania, a ten sposób daje jej szybki zastrzyk ukojenia. Taka ekspresowa maska świetnie przygotowuje naskórek na wchłonięcie gęstego kremu nawilżającego lub odżywczego serum. Pamiętaj jednak, że ten konkretny trik sprawdza się wyłącznie przy produktach o działaniu łagodzącym i nawilżającym.
Złuszczanie czy nawilżanie? Jakie płatki tonizujące do twarzy wybrać?
Działanie tego typu produktu zależy od płynu, w którym je zanurzono. W sklepach znajdziesz płatki do łagodzenia podrażnień z wąkrotą azjatycką, warianty rozświetlające z witaminą C oraz te głęboko nawadniające z kwasem hialuronowym. Sama bardzo lubię używać specjalistycznych wacików do złuszczania naskórka w domowych warunkach. Polecam przetestować płatki do twarzy z dodatkiem kwasów. Świetnie sprawdzają się tu Triple Exfoliation Peel Pads od marki PCA Skin, które w składzie mają kwas mlekowy, salicylowy oraz fitowy. Taka mieszanka pomaga oczyścić pory, wyrównać koloryt i wygładzić naskórek. Kosmetyki tej marki słyną ze świetnie zbilansowanych formuł, co zresztą możesz odczuć w trakcie stosowania.
Przypominam tylko, aby kosmetyków z kwasami nigdy nie trzymać na twarzy w formie wspomnianej wcześniej maseczki. Zbyt długi kontakt takich składników ze skórą wywoła silne podrażnienie i naruszy barierę ochronną.
Złuszczający wacik przeciągnij po skórze, wklep resztę preparatu i od razu wyrzuć do kosza. Ze względu na silne działanie, radzę stosować je 2-3 w tygodniu zamiast codziennej tonizacji, a w ciągu dnia bezwzględnie nakładać grubą warstwę kremu z filtrem przeciwsłonecznym na całą twarz.
Wygoda stosowania, odpowiednie dozowanie kosmetyku i możliwość wykonania szybkiej maseczki sprawiają, że te płatki tonizujące ułatwiają dbanie o cerę. Warto po nie sięgnąć.
A jeśli nie wiesz, jakie płatki wybrać, zgłoś się do mnie na konsultacje. Pomogę Ci je dobrać, a także inne kosmetyki do pielęgnacji twarzy.

