Coraz więcej osób widzi, że skóra nie reaguje tylko na kosmetyki. Duże znaczenie ma też to, co dzieje się w jelitach i jak wygląda codzienna dieta. Nie tylko kiszonki na jelita, ale i produkty fermentowane takie jak kefir, maślanka czy jogurt naturalny mogą wspierać układ pokarmowy, którego kondycja przekłada się też na wygląd skóry. Podpowiadam, co warto włączyć do diety, by cieszyć się dobrym samopoczuciem i piękną cerą.
Dlaczego warto jeść kiszonki?
Kiszonki na jelita działają bardzo korzystnie – to naturalne bomby probiotyczne, które dostarczają organizmowi dobrych bakterii kwasu mlekowego. Wspierają pracę układu trawiennego, a to z kolei ma bardzo dobry wpływ na skórę. Gdy jelita pracują prawidłowo, organizm sprawniej radzi sobie z usuwaniem toksyn, przez co zmniejsza się ilość stanów zapalnych i niedoskonałości na twarzy.
Wpływ kiszonek na kondycję skóry objawia się przede wszystkim lepszym nawilżeniem oraz poprawą kolorytu. Regularne spożywanie naturalnie fermentowanych produktów wspiera szczelność bariery jelitowej i ogranicza przenikanie substancji drażniących do krwiobiegu. W efekcie naskórek staje się spokojniejszy, mniej reaktywny i szybciej się regeneruje [1]. Choć oczywiście nie oznacza to, że sama kiszonka „wyleczy cerę” z jej problemów.
Przeczytaj: Co jeść na zdrowe jelita? Te produkty musisz wprowadzić do diety!
Odróżniaj kiszone produkty od kwaszonych
Prawdziwe kiszonki powstają w wyniku naturalnej fermentacji mlekowej, która wytwarza żywe kultury bakterii. Natomiast produkty kwaszone są zazwyczaj zalewane octem lub kwasem cytrynowym. Taki zabieg pozwala na szybszą produkcję, ale pozbawia żywność cennych mikroorganizmów. Dlatego podczas zakupów trzeba wykazać się dużą czujnością, ponieważ nie każdy produkt o nazwie „kiszony” faktycznie wspiera zdrowie.
Ważne jest, aby wybierać kiszonki na jelita od sprawdzonych, najlepiej ekologicznych sprzedawców. Dobrej jakości kapusta kiszona nie powinna zawierać dodatków takich jak chlorek wapnia czy konserwanty. Masowa produkcja często korzysta z ułatwień, które niestety pozbawiają żywność jej najcenniejszych właściwości prozdrowotnych.
Nie tylko kiszonki na jelita – fermentowane produkty mleczne i ich wpływ na kondycję skóry
Dobre fermentowane produkty mleczne też są ważnym elementem diety. Są zazwyczaj lepiej tolerowane przez organizm niż surowe mleko, a proces fermentacji sprawia, że składniki odżywcze są łatwiej przyswajalne. Mam tu na myśli przede wszystkim kefir, maślankę i jogurt naturalny z żywymi kulturami bakterii. To produkty proste, dostępne i łatwe do włączenia do codziennego jedzenia.
Odpowiednia kolonizacja jelit przez pożyteczne szczepy bakterii pomaga wyciszyć nadwrażliwość naskórka i wspomaga walkę z przesuszeniami. Warto jednak pamiętać, by wybierać produkty bez dodatku cukru czy sztucznych aromatów, ponieważ tylko naturalny skład przekłada się na poprawę wyglądu i zdrowia.
Może Cię zainteresować: Jelita a trądzik – niezwykłe zależności
Kiszonki na jelita oraz fermentowane produkty mleczne, które sama spożywam i polecam
Klienci w gabinecie często pytają mnie o konkretne marki, dlatego postanowiłam udostępnić listę sprawdzonych produktów o czystym składzie. Te propozycje regularnie pojawiają się w moim menu:
- kapusta kiszona Sandomierska ekologiczna,
- ogórki kiszone BIO od Bio Planet,
- kefir w butelce od marki Krasnystaw,
- maślanka naturalna w butelce (Krasnystaw),
- jogurt naturalny EKO od Ekolukta.
Kiszonki oraz fermentowany nabiał mogą wzmocnić efekty zabiegów kosmetycznych. Jednak dbanie o skórę to proces, który wymaga cierpliwości.
Źródła

