Niektóre klientki pytają mnie, kiedy warto zostać przy samej kosmetologii, a z jakimi problemami zgłosić się do lekarza, którego specjalnością jest medycyna estetyczna w Koszalinie. To pytanie wraca regularnie, dlatego postanowiłam porozmawiać o tym z lek. Katarzyną Chrostowską.
Lek. Katarzyna Chrostowska zajmuje się zabiegami medycyny estetycznej, które wspierają pracę nad oznakami starzenia, proporcjami twarzy i wybranymi problemami funkcjonalnymi.
AJ: Pani doktor, z jakimi najczęściej problemami pacjentki zgłaszają się do Pani gabinetu medycyny estetycznej w Koszalinie?
KCh: Myślę, że na przestrzeni ostatnich lat bardzo zmieniło się to, jak pacjentki patrzą na medycynę estetyczną. Zdecydowanie częściej zależy im na tym, żeby wyglądać świeżej, młodziej i na bardziej wypoczęte, ale nadal naturalnie. Najczęściej zgłaszają się więc z takimi problemami jak zmarszczki mimiczne, utrata jędrności, opadanie tkanek czy zmęczony wygląd okolicy oka. Poza tym sporo pacjentek zgłasza się z problemami, które nie zawsze są kojarzone z medycyną estetyczną, takimi jak bruksizm, nadpotliwość czy napięcie mięśni.
AJ: Załóżmy, że trafia do Pani pacjentka, która chce wyglądać młodziej, ale nie chce zmieniać rysów twarzy. Od jakich zabiegów najczęściej zaczyna Pani taką współpracę?
KCh: W takiej sytuacji zawsze zaczynam od oceny twarzy i rozmowy o oczekiwaniach. To jest dla mnie ważne, bo hasło „chcę wyglądać młodziej” może oznaczać coś zupełnie innego dla każdej pacjentki. Jeśli głównym problemem jest mimika, dobrym początkiem bywa toksyna botulinowa. Kiedy twarz wygląda na zmęczoną, a skóra straciła świeżość, lepiej sprawdzają się zabiegi poprawiające jej jakość, takie jak mezoterapia albo biostymulacja. Mezoterapia igłowa kwasem hialuronowym z hydroksyapatytem wapnia kosztuje 1000-1200 zł, a zabieg z użyciem osocza lub fibryny bogatopłytkowej 1200 zł.
AJ: Jeśli pacjentka zgłasza się z lwią zmarszczką, kurzymi łapkami albo chęcią wygładzenia czoła, to na myśl przychodzi botoks. W jakich jeszcze zabiegach wykorzystuje go medycyna estetyczna w Koszalinie?
KCh: Botoks, czyli toksyna botulinowa, działa przez czasowe osłabienie pracy wybranych mięśni. Dzięki temu wygładza zmarszczki mimiczne, takie jak lwia zmarszczka, kurze łapki czy poziome linie czoła. Wykorzystuję go także przy drobnych korektach, na przykład do uniesienia kątów ust lub górnej wargi. Toksyna botulinowa znajduje zastosowanie także przy bruksizmie, migrenie, nadpotliwości pach, dłoni i stóp oraz przy napięciowych bruzdach szyi. Jeśli chodzi o koszty, przy zmarszczkach mimicznych najczęściej jest to przedział 800–1600 zł, a przy bruksizmie, migrenie i nadpotliwości około 1400–1600 zł.
AJ: Kiedy sięga Pani po kwas hialuronowy?
KCh: Najczęściej wtedy, gdy chcę uzupełnić objętość lub poprawić proporcje. Dotyczy to skroni, fałdów nosowo-wargowych, marionetek, doliny łez, policzków, brody, kątów żuchwy czy dłoni. Kwas hialuronowy wykorzystuję też do delikatnego modelowania i nawilżenia ust. Standardowo cena to około 1200 zł za 1 ml.
AJ: Wspomniała Pani o Swedish Lips. Dla kogo to odpowiednia metoda modelowania ust?
KCh: To dobre rozwiązanie dla osób, które chcą subtelnego efektu. Ta metoda pozwala odtworzyć schowaną wargę górną, wyrównać asymetrię i poprawić kontur. Jej koszt wynosi 1800 zł.
Sprawdź: Dobry krem z kolagenem i kwasem hialuronowym – poznaj 4 propozycje
AJ: W środowisku osób, których specjalnością jest medycyna estetyczna w Koszalinie coraz częściej mówi się o biostymulacji. Na czym to polega i jakie zabiegi z tej grupy wykonuje Pani najczęściej?
KCh: Biostymulacja polega na pobudzaniu skóry do odbudowy i pracy nad własnym kolagenem. Najczęściej pracuję tu z kwasem polimlekowym, polinukleotydami oraz preparatami na bazie kwasu hialuronowego – „Zabieg 5 punktów” i stymulator tłuszczowy. Takie zabiegi poprawiają jakość skóry, jej gęstość i napięcie.
AJ: Kiedy i komu poleca Pani kwas polimlekowy, a kiedy polinukleotydy?
KCh: Kwas polimlekowy polecam najczęściej osobom po 40. roku życia – kiedy pojawia się wiotkość i utrata jędrności. To mocny stymulator kolagenu, który można stosować na twarz, szyję, dłonie, brzuch, okolice nad kolanami czy tzw. pelikany. Cena takiego zabiegu to około 1800 zł. Polinukleotydy to rozwiązanie ukierunkowane na poprawę jakości skóry w trudniejszych i cieńszych okolicach. Sięgam po nie pracując w obszarach pod oczami albo przy bliznach po blefaroplastyce. Tu cena wynosi około 1200 zł.
AJ: A kiedy warto sięgnąć po „Zabieg 5 punktów” lub stymulator tłuszczowy? Czym się różnią?
KCh: „Zabieg 5 punktów” polecam, kiedy skóra potrzebuje intensywnego nawilżenia, poprawy elastyczności i odmłodzenia. Stymulator tłuszczowy działa głębiej niż na granicy skóry i tkanki tłuszczowej. Sprawdza się, gdy wraz z wiekiem pojawia się zanik podskórnej tkanki tłuszczowej oraz mniej wyraźny kontur twarzy. Cena „Zabiegu 5 punktów” wynosi 1200 zł, a użycie stymulatora tłuszczowego 1800 zł.
Medycyna estetyczna w Koszalinie i kosmetologia to dziedziny, które naprawdę warto ze sobą łączyć. Zapraszam do zapoznania się ze szczegółami oferty lek. Katarzyny Chrostowskiej oraz z wcześniejszym wywiadem, w którym szerzej opowiadałyśmy o tym, jak te dwa obszary mogą wspólnie wspierać skórę.
Nasza wcześniejsza rozmowa: Kosmetologia i medycyna estetyczna idą ze sobą w parze. Wywiad z lekarzem Katarzyną Chrostowską

