Za sprawą mediów społecznościowych nowe trendy makijażowe wyrastają jak grzyby po deszczu, choć wydaje się, że na początku roku trudno je przewidzieć. Z jednej strony tak – z pewnością na przestrzeni roku pojawią się mikrotrendy, o których dziś nikt nie myśli. Z drugiej zaś strony, trend-watcherzy analizują dużo szerszy kontekst niż stronę główną TikToka. Sprawdźmy zatem, jakie trendy makijażowe 2026 będą królowały.
Makijaż to bez wątpienia jeden z najciekawszych środków wyrazu – może podkreślać osobowość, nastrój, maskować niepewność czy dodawać odwagi. Jego rola jest nieoceniona, choć oczywiście nigdzie nie jest powiedziane, że trzeba się malować. Jeśli makijaż sprawia Ci frajdę, przeczytaj, jakie trendy makijażowe 2026 najbardziej mi się spodobały!
Sprawdź też: AI w branży beauty
Róż jako pierwszoplanowy aktor
Róż od lat jest jednym z najmodniejszych (jeśli w ogóle można tak powiedzieć) elementów makijażu. Niezależnie od tego, czy na topie jest makijaż matowy czy z widocznym glow, różowa poświata na kościach policzkowych jest jego idealnym dopełnieniem. W 2026 stanie się jednak czymś więcej niż jednym z elementów make-up’u – wysunie się na pierwszy plan i będzie filarem całego looku.
Co to oznacza? Przede wszystkim to, że w 2026 roku nie istnieje pojęcie „za dużo różu”. Po drugie – nie narzuca się już obszaru twarzy, na którym „należy” róż nakładać. Pod tym względem zapanuje całkowita swoboda – oprószone różem mogą być policzki, nos, a nawet skronie. Tak naprawdę, do zrobienia modnego makijażu wystarczy w tym roku jeden kosmetyk: róż, który nakładać będziemy na policzki, skronie, powieki i usta!

Zdjęcie: lamode.info
Odważne oko, czyli zieleń i turkus
W 2025 wrócił do łask błękitny cień do powiek, kojarzony głównie z latami 90. (wystarczy przypomnieć sobie Cameron Diaz czy Christinę Ricci, które tak właśnie wówczas się malowały). Trendy makijażowe 2026 idą o krok dalej, sięgając po zieleń i turkus.
Odważnie? Zdecydowanie! Ten trend nie musi być jednak tylko dla wybranych – zieleń ma wiele odcieni: od elektryzująco neonowej, po zupełnie stonowaną, szmaragdowoszarą. Zielony cień można zrównoważyć także brązową kredką, delikatnie rozcierając ją nad linią rzęs.
Trend na zieleń jest też dobitnym sygnałem, że era „clean girls” powoli odchodzi do lamusa, robiąc miejsce na bardziej zadziorne i wyraziste looki. Bo choć nieskazitelne, „czyste” makijaże są miłe dla oka, w trendach brakowało powiewu czegoś bardziej buntowniczego!
„Cloud skin”, czyli romantycznie rozmyta cera
Skóra, która jest tak promienna, że wygląda jak mokra, była bardzo mocnym trendem w ostatnich sezonach. Uzyskanie idealnego wet look’u wymagało wieloetapowej pielęgnacji, a do tego nierzadko użycia mgiełki rozświetlającej i klasycznego rozświetlacza.
W 2026 roku promienna skóra oczywiście dalej jest na topie, ale w nieco łagodniejszej odsłonie. „Cloud skin” to twarz, która jest subtelnie zmatowiona, romantycznie rozmyta, ale wciąż gładka. Nie brakuje jej blasku, ale już nie jest on „mokry”. Anielska cera, kojarząca się z miękkim obłokiem ma wynikać tym razem głównie z pielęgnacji – nie chodzi o to, aby buzia błyszczała się z nadmiaru rozświetlacza, ale promieniała dzięki nawilżeniu.

Źródło: whowhatwear.com
„Pierzasty” look, czyli makijaż o rozmytych krawędziach
Trend na „pierzasty” makijaż dotyczy sposobu malowania, a nie samych produktów czy kolorów. Aby uzyskać modny efekt „rozmytego” make up’u, trzeba nauczyć się odpowiedniej techniki – wielu topowych makijażystów używa do tego… palców. Chodzi bowiem o to, aby makijaż był nieidealny, czyli miał nieostre krawędzie. Ale uwaga – nie ma być byle jaki, lecz nonszalancki. Trochę taki, jak robią Francuzki – niezbyt precyzyjny, delikatny i naturalny.
Jak to zrobić w kilku krokach?
- Podkład musi być nałożony równomiernie – to płótno, na którym będziesz malować.
- Róż nakładaj nieco niedbale, nie kontrolując tego, gdzie dokładnie sięga – rozetrzyj go trochę wyżej niż tylko na samych kościach policzkowych i koniecznie muśnij nim środkową część nosa.
- Pomadkę nałóż na środek ust i palcem rozetrzyj w stronę krawędzi ust – będzie zmysłowo, ale naturalnie.
- Nie blenduj cieni pędzlami – nałóż kremowy cień palcem i wytuszuj rzęsy.
- Jeśli chcesz wzmocnić makijaż oka, dodaj kreskę na górnej powiece, ale zrób ją cieniem i pędzelkiem i delikatnie rozetrzyj, aby nie odcinała się od reszty „rozmytego” makijażu.
Co przewiduje Pinterest? Trendy makijażowe 2026 w szerszym kontekście
Ciekawą analizę trendów (tzw. Pinterest Predicts) robi co roku również Pinterest. I choć nie są to typowe trendy makijażowe 2026, warto wiedzieć, jakie tendencje zauważają znawcy trendów z tej platformy. Trzeba bowiem przyznać, że Pinterest stanowi obecnie jedno z głównych źródeł inspiracji dla wielu twórców, a to czego szukają na nim użytkownicy stanowi doskonały materiał do przewidzenia trendów.
Co więc będzie modne w 2026 roku według Pinteresta?
- Vamp Romantic
Estetykę Vamp Romantic charakteryzują specyficzne ubrania w gotyckim stylu i osobliwy makijaż: jasna cera i mocne oczy oraz usta. Na Pintereście wyraźnie widać wzrost wyszukiwania frazy „dark romantic make up” oraz „vampire beauty”, co świadczy o tym, że ta estetyka zyskuje na popularności.
- Glitchy Glam
Okazuje się, że także użytkownicy Pinteresta mają już dosyć estetyki „clean girls”, bo intensywnie wpisują w wyszukiwarkę takie frazy jak „eccentric make up” czy „weird makeup looks”. Oznacza to, że poszukują inspiracji do ekscentrycznych, dziwnych i awangardowych makijaży.
- Extra Celestial
„Alien inspired make up” (makijaż inspirowany „obcymi”) czy „alien core aesthetic” to kolejne frazy, których szukają użytkownicy Pinteresta. Według specjalistów od trendów opalizujące cienie do oczu, holograficzne akcenty w designie wnętrz czy stylizacje jak z filmów science-fiction w 2026 roku będą mocną tendencją.
Trendy makijażowe 2026, podobnie jak modowe czy wnętrzarskie, nie są żadną wyrocznią – to pewne kierunki i inspiracje. Nie musisz więc zmieniać swojej rutyny i wprowadzać zieleni na powieki – możesz pozostać przy lubianej i bezpiecznej palecie beży oraz brązów. Warto jednak czasem poczytać o trendach, bo przecież inspiracji w życiu nigdy za wiele!

