Domowa mikrodermabrazja nie działa tak dobrze jak mikrodermabrazja w gabinecie

Domowa mikrodermabrazja – czy to działa?

Mikrodermabrazja to zabieg złuszczający na twarz, wykonywany przy pomocy specjalnego urządzenia. W jego trakcie usuwa się martwe komórki naskórka, a cera odzyskuje blask, jednolity koloryt, staje się promienna. Czy można wykonać ją samodzielnie? Teoretycznie tak. Wyjaśniam, czym różni się domowa mikrodermabrazja od tej przeprowadzanej profesjonalnie.

Prawidłowa pielęgnacja skóry to nie tylko zabiegi w salonie kosmetologicznym. Najlepsze efekty da proporcjonalny mix: raz na jakiś czas wizyta u kosmetologa, a do tego dbanie o skórę na co dzień zgodnie z jej potrzebami. Nie da się jednak ukryć, że na rynku co rusz pojawiają się urządzenia, które mają zastąpić zabiegi w salonie – na przykład mikrodermabrazję.

To może Cię zainteresować: Czy warto wykonać peeling kawitacyjny w domu

Czy warto kupić głowicę (wydatek rzędu 100-300 złotych), która kosztuje tyle, co jeden zabieg? Moim zdaniem nie. Już wyjaśniam, dlaczego domowa mikrodermabrazja za pomocą urządzenia nie jest dobrym rozwiązaniem.

Mikrodermabrazja – co to za zabieg i jakie efekty przynosi?


Mikrodermabrazja jest zabiegiem wykonywanym w gabinetach kosmetologicznych, w czasie którego mechanicznie usuwa się powierzchniowe warstwy naskórka z jednoczesną wizualną kontrolą głębokości ścierania. Wykorzystuje się do tego głowice pokryte środkiem ścierającym.

Wyróżnia się 3 typy mikrodermabrazji: diamentową, korundową i oksybrazję – różnią się zastosowanym środkiem ścierającym.

W efekcie mikrodermabrazji:

  • wierzchnie warstwy naskórka są usunięte,
  • skóra jest gładsza,
  • blizny są mniej widoczne,
  • ujścia gruczołów łojowych są zwężone,
  • skóra jest promienna, rozjaśniona, pełna blasku,
  • skóra jest przygotowana na przyjęcie składników aktywnych.

Regularne poddawanie się temu zabiegowi odmładza skórę – spłyca drobne zmarszczki i zmniejsza widoczność bruzd.

Domowa mikrodermabrazja, czyli właściwie co?


Skoro mikrodermabrazja może przynieść tak wspaniałe efekty, może warto skusić się na samodzielne zrobienie takiego zabiegu w domu? Teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie, ale – wg mnie – zakup urządzenia nieprofesjonalnego mija się z celem.

O ile jestem przeciwniczką korzystania ze sprzętu w domu (inwestycję w takie urządzenie uważam za wyrzucenie pieniędzy w błoto, ale… kto bogatemu zabroni? 😉 ), o tyle domowa mikrodermabrazja w postaci kosmetyków jest do zaakceptowania. Z reguły są to maseczki oraz peelingi. Nie jest to zabieg przeprowadzany z użyciem profesjonalnych maszyn – takich, jakie spotyka się u kosmetologa.

Czy więc domowe złuszczanie naskórka jest bez sensu? Takie „kosmetyczne” – nie. Poza zabiegami, trzeba dbać o skórę również w domu, na przykład robiąc regularnie peelingi i aplikując maseczki. Musisz się jednak liczyć z tym, że efekty domowej pielęgnacji w zakresie złuszczania nie będą po prostu tak spektakularne, jak po zabiegu z użyciem profesjonalnego sprzętu.

Mikrodermabrazja w domu czy u kosmetologa?


Choć domowa mikrodermabrazja może brzmieć kusząco – bo przecież nie trzeba się umawiać i można sporo zaoszczędzić – warto pamiętać, że efekty będą nieporównywalne do profesjonalnych. Dlaczego warto wybrać się na taki zabieg do kosmetologa?

1. Domowa mikrodermabrazja wykonywana kosmetykami drogeryjnymi (albo peelingami) przyniesie rezultaty, ale nie tak wyraźne i trwałe, jak taki zabieg w gabinecie.

2. Choć na rynku są dostępne urządzenia do samodzielnego przeprowadzenia mikrodermabrazji, daleko im do skuteczności profesjonalnych maszyn. To znacznie słabsza moc, bo domowy sprzęt nie jest sprzętem do użytku profesjonalnego. Nie może więc działać z taką samą intensywnością.

2. Nawet jeśli zakupisz sprzęt do użytku profesjonalnego, czy będziesz w stanie prawidłowo przeprowadzić taki zabieg? Osoba, która przeprowadza mikrodermabrazję w salonie, jest przeszkolona i wie, jak skóra powinna zareagować, a jak nie.  Brak wiedzy i doświadczenia oznacza spore ryzyko, że taki domowy zabieg przyniesie więcej szkody niż pożytku.

3. Wizyta w gabinecie to coś więcej niż tylko zabieg – to przyjemny rytuał, często połączony z relaksem. To czas tylko dla Ciebie – nikt Ci nie przeszkadza, nie puka do łazienki, nie zagląda. Warto raz na jakiś czas pozwolić sobie na taki self-care!

Dowiedz się więcej: Jak złuszczać naskórek? Kilka wskazówek

Jeśli chodzi o prawidłową i skuteczną pielęgnację skóry – uważam, że złuszczanie jest niezbędnym krokiem do zachowania promiennej i młodej cery. Jeśli chcesz widzieć efekty, najlepiej umawiać się raz na jakiś czas na zabieg w salonie, a do tego włączyć pielęgnację domową.

Ja z całego serca polecam zabiegi złuszczające.  Odpowiednio dobrane kwasy i inne składniki aktywne zapewnią więcej efektów niż tylko usunięcie martwych komórek naskórka.