Kosmetyczka wbrew zasadom skip care

Minimalizm kosmetyczny, czyli pielęgnacja skip care. Na czym to polega?

„Skip care” w dosłownym tłumaczeniu oznacza „porzucenie pielęgnacji”. Jednak w tym stosunkowo nowym trendzie nie chodzi o to, aby całkowicie zrezygnować z pielęgnacji. Skip care to ograniczenie rutyny pielęgnacyjnej do kilku niezbędnych kroków. Na czym polega minimalizm pielęgnacyjny i jak wpływa na kondycję skóry? Wyjaśniam.

Pewnie pamiętasz trend na wieloetapową pielęgnację, która w niektórych przypadkach składała się nawet z 10 kroków.

To może Cię zainteresować: Co to jest koreańska pielęgnacja

Ale… kto ma na to czas i siłę po całym dniu albo rano, gdy trzeba wyprawić dzieciaki do szkoły? Alternatywą dla długiej rutyny pielęgnacyjnej jest trend skip care. Wydaje się być bardziej „życiowy” i przystępny. Czy tak faktycznie jest?

Skip care – na czym polega?


Skip care to trend, który pojawił się w Korei jako alternatywa dla wieloetapowej pielęgnacji (swoją drogą ona również ma koreańskie korzenie). Polega on na zminimalizowaniu swojej kosmetyczki i pozostawieniu w niej tego, co najbardziej niezbędne.

Nasuwa Ci się pytanie: które kosmetyki powinniśmy uznać za niezbędne, a co jest już nadmiarem? Nie ma tutaj sztywnych reguł, ale zgodnie z trendem skip care, rytuał pielęgnacyjny skraca się z 9-10 etapów do 4-5. Jest to spora różnica, prawda?

Sprawdź też:Świadoma pielęgnacja twarzy procentuje

Etapy pielęgnacji skip care


Koreańska pielęgnacja w myśl zasady skip care składa się z 5 etapów:

  • demakijażu,
  • oczyszczania,
  • esencji/serum,
  • kremu na dzień z filtrem/kremu na noc,
  • 1-2 razy w tygodniu maski na twarz.

Niektórzy podchodzą do tego trendu jeszcze bardziej ascetycznie, ograniczając go do 4 kosmetyków: produktu do mycia twarzy, toniku, serum oraz kremu na dzień. W tym przypadku rezygnuje się między innymi z kremu na noc, który dla wielu osób jest podstawowym krokiem w wieczornej rutynie.

Jaki jest argument, aby nie kończyć pielęgnacji wieczornej kremem? Według niektórych dermatologów i kosmetologów skóra ma własne mechanizmy, które uruchamiają się właśnie w nocy, dlatego nie wymaga dodatkowego wsparcia z zewnątrz. Ja jednak jestem odmiennego zdania i uważam, że krem na noc jest potrzebny.

Skip  care, czyli prostsze składy


Trend skip care to nie tylko zmniejszenie liczby kosmetyków pielęgnacyjnych, ale również wybieranie produktów z prostszym składem.

Ograniczenie składników aktywnych nakładanych na skórę ma być dla niej korzystniejsze, gdyż według badań – jest ona w stanie wchłonąć jedynie 60% tego, co się na nią nakłada. Pozostała ilość kosmetyku zostaje na skórze, zatykając pory i naruszając barierę ochronną, co nie wpływa dobrze na jej kondycję.

Sprawdź też: Czego unikać w kosmetykach do twarzy

Jakie zalety ma skip care?


Rozsądne zminimalizowanie pielęgnacji ma wiele zalet:

  • ograniczenie ryzyka podrażnień – im mniej produktów, tym mniejsza szansa, że któryś składnik uczuli albo podrażni skórę; w razie ewentualnej reakcji alergicznej, łatwiej jest dojść, który kosmetyk zadziałał uczulająco i go wyłączyć z rutyny,
  • uproszczenie pielęgnacji – używając mniej rodzajów kosmetyków, łatwiej jest zapamiętać i nauczyć się prawidłowej rutyny pielęgnacyjnej,
  • oszczędność finansowa – kupując mniej rodzajów kosmetyków wydaje się mniej pieniędzy (można również postawić na kosmetyki droższe i bardziej jakościowe – wówczas co prawda się nie oszczędza, ale w kosmetyczce znajdują się produkty bardzo dobrej jakości),
  • oszczędność czasu – mniej kosmetyków w codziennym rytuale, to mniej czasu poświęconego na pielęgnację,
  • ekologia – im mniej kosmetyków zużywasz, tym mniej pustych opakowań generujesz.

Zwolennicy skip care uważają, że skórze nie potrzeba tylu składników, ile często się na nią nakłada w czasie skomplikowanej, wieloetapowej rutyny porannej i wieczornej. Czy tak jest rzeczywiście? Moim zdaniem nie ma jednego, uniwersalnego przepisu na dbanie o skórę. Warto obserwować, co służy skórze i dopasować pielęgnację do potrzeb cery.

A jeśli zależy Ci na indywidualnym dobrze kosmetyków, jak zawsze służę wsparciem.